Magnetosfera

Okazało się, że magnetosfera Jowisza jest asymetryczna i że z jednej strony wypływają z niej wielkie ilości jonów i elektronów. Więcej »

Przestrzeń i czas

Odpowiedzi na te pytania zaprowadzą nas poza fizykę, którą znamy, i będą wymagały nowego zrozumienia natury przestrzeni i czasu. Więcej »

 

Monthly Archives: Lipiec 2013

Orbiter

NIE ULEGAŁO WĄTPLIWOŚCI, że najważniejszym elementem takiej misji powinien być orbiter przeznaczony do badań atmosfery Saturna, jego pierścieni, księżyców i magnetosfery Długo jednak dyskutowano, czy próbnik atmosferyczny zrzucić na Saturna, Tytana czy też na oba ciała. Gdy ostatni wariant okazał się zbyt kosztowny, wybrano Tytana. Przesądziły o tym niezwykle interesujące informacje o jego atmosferze, jakie zdobyto podczas misji Voyagera 1. W 1985 roku ESA miała już opracowany projekt próbnika przystosowanego do słabej grawitacji i gęstej atmosfery Tytana. Kierownictwo agencji nazwało próbnik imieniem Christiaana Huygensa, XVIIwiecznego holenderskiego astronoma, odkrywcy Tytana. Orbiter, skonstruowany w Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie w Kalifornii, otrzymał imię XVIIwiecznego francuskowloskiego astronoma Jeana Dominique’a Cassiniego, który odkrył cztery księżyce Saturna i największą przerwę w jego pierścieniach.

Space Adventures

W roku 2000 Space Adventures zamówiła w firmie Harris Interactive badania rynku, które wykazały, że w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie jest około stu tysięcy osób gotowych zapłacić 100 tys. dolarów za uczestnictwo w locie suborbitalnym. Inne badania, przeprowadzone przez firmę doradczą Futron Corporation ze stanu Maryland, szacują liczbę turystów zainteresowanych takimi lotami na 15 tys. rocznie, a łączną wartość rynku na 700 min dolarów. POMYSŁ URUCHOMIENIA PRYWATNYCH LOTÓW transportowych w kosmos nie jest nowy. Przez ostatnie 20 lat konstruktorzy stworzyli całe mnóstwo projektów statków kosmicznych, a niektóre z nich zmaterializowały się nawet w postaci prototypów. Pomysły były różne: rakiety podczepiane pod samolotami i uwalniane do samodzielnego lotu po osiągnięciu wysokości kilkunastu kilometrów, holowane na tę wysokość samoloty rakietowe, rakiety wynoszone na duże wysokości przez balony czy też załogowe rakiety nośne wyposażone w skrzydła.

Dyski pyłowe

O obecności planet w dyskach pyłowych można wnioskować jedynie pośrednio. Deszcz komet spadających na (3 Pictoris, który widzimy pod postacią pojawiających się i znikających linii absorpcyjnych, byłoby bardzo trudno wywołać, gdyby wokół tej gwiazdy nie krążyła przynajmniej jedna duża planeta zakłócająca swym przyciąganiem ruch planetozymali. Innych wskazówek przemawiających za istnieniem planet dostarczają widoczne na zdjęciach dysków struktury wielkoskalowe: zagęszczenia, wygięcia, przerwy i pierścienie, a w jednym przypadku wielka spirala [ilustracja z lewej]. Planeta poruszająca się po orbicie nachylonej pod pewnym kątem do dysku może pociągnąć za sobą pyłw dysku pojawi się wtedy wygięcie. Planety, których orbity leżą w płaszczyźnie dysku, mogą ten pył wymiatać, formując przerwy i pierścienie. Mogą też zostawić w pyle „kilwater”, który z Ziemi wygląda jak zagęszczenie (nasza planeta pozostawia taki ślad w pyle zodiakalnym).

Oddziaływanie grawityacyjne

W 1998 roku nieoczekiwanie odkryto drugą stronę oddziaływania grawitacyjnego. Dokładne obserwacje odległych supernowych wybuchających gwiazd, które przez krótką chwilę świecą jaśniej niż 10 mld Słońc wykazały, że są one słabsze, niż oczekiwano. Najbardziej wiarygodna hipoteza wyjaśniająca tę rozbieżność głosi, że światło supernowej, która wybuchła miliardy lat temu, przebyło znacznie dłuższą drogę, niż wskazywały na to obliczenia teoretyków. To zaś z kolei oznacza, że wbrew wszelkim oczekiwaniom Wszechświat przyśpiesza, zamiast zwalniać. Odkrycie, które radykalnie zmieniało nasze wyobrażenia o ekspansji Wszechświata, trudno było zaakceptować. Niektórzy kosmolodzy próbowali wytłumaczyć niską jasność supernowych innymi efektami, na przykład pochłanianiem światła przez pyl międzygalaktyczny Jednak w ciągu ostatnich kilku lat obserwacje jeszcze odleglejszych supernowych utwierdziły astronomów w przekonaniu, że Wszechświat rzeczywiście przyśpiesza.

Model hiperboliczny

Friedmann podkreślał, że jego równania modelu hiperbolicznego odnoszą się zarówno do skończonych, jak i do nieskończonych wszechświatów. Jest to uwaga tym bardziej zdumiewająca, że w owym czasie nie znano skończonych przestrzeni hiperbolicznych. W rzeczywistości niemal wszystkie topologie wymagają geometrii hiperbolicznej. W dwóch wymiarach skończona przestrzeń euklidesowa musi mieć topologię 2torusa albo butelki Kleina. W trzech wymiarach możliwe jest tylko 10 skończonych przestrzeni euklidesowych, konkretnie: 3torus i dziewięć prostych jego odmian, powstały na przykład przez sklejenie przeciwległych ścian, z jednoczesnym obrotem o jedną czwartą lub odbiciem zamiast prostego utożsamienia. Dla porównania: istnieje nieskończenie wiele możliwych topologii skończonego trójwymiarowego wszechświata hiperbolicznego. Ich bogata struktura wciąż jest przedmiotem in tensywnych badań. Podobnie istnieje nieskończenie wiele możliwych topologii skończonego sferycznego trójwymiarowego Wszechświata.